Pusta Siedzenia
Ballad

Pusta Siedzenia

⏱ 2:24
▶  Play Now ← Back to Browse
Pustka
📀 Album

Pustka

1 Kamienny Ptak

Kamienny Ptak

Other ⏱ 2:41
2 Ostatni kurs

Ostatni kurs

Other ⏱ 2:40
3 Apteka nocą

Apteka nocą

Other ⏱ 2:24
4 Bilet o trzeciej

Bilet o trzeciej

Other ⏱ 2:04

About this track

Pusta Siedzenia — Free royalty-free ballad music for YouTube, streaming, podcasts. Duration 2:24. No attribution required.

AI Generation Prompt

Male vocalist, deep and resonant, narrative tone, immediate vocal entrance, no instrumental preamble, starts with lyrics, ballad music style, lonely mood, sparse arrangement, reverb, isolated vocal sound, emotional storytelling, professional studio production, clear vocals, high quality mastering, Polish ballad, folk, melancholic, piano tuner, Warsaw, night

Lyrics

[Chorus] Jedna-dwadzieścia pięć na zegarze, W deszczu neonów nocne malowidła. Słuchawki w uszach, cisza w tym gwarze, Chopin gra mi, gdzie puste siedzenia. Te puste miejsca, jak dawne dni, Melodia płynie, smutek co dnia. [Verse] Warszawa nocą, tramwaj mój dom, Stroję fortepian, nuty jak tchnienie. E-struna pękła, w klawiszach grom, Zniknęła w czerni, szukam jej cienie. Przez szyby patrzę, krople deszczu, Każda z nich szepcze o moim losie. [Pre-Chorus] Zapach żywicy, powietrza chłód, Zmieniając przystanki, myślę o tobie. Przez szklaną taflę, słyszę cud, Jak lód się kruszy, w zimowym grobie. [Chorus] Jedna-dwadzieścia pięć na zegarze, W deszczu neonów nocne malowidła. Słuchawki w uszach, cisza w tym gwarze, Chopin gra mi, gdzie puste siedzenia. Te puste miejsca, jak dawne dni, Melodia płynie, smutek co dnia. [Bridge] Pamiętam plac Starego Miasta, Klatka dla ptaków, wiatr niósł mój śpiew. Harmonijka ustna, dźwięk co zgasł, Zostawiłem tam, młodzieńczy zew. Teraz znów w drodze, przez nocny cień, Szukam tej nuty, co zgubiłem gdzieś. [Verse] Każdy słup drogowy, dźwięk jak szkło, Odbija echo, dawnych marzeń. Miasto się budzi, choć jeszcze śpi, to, Ja wciąż podróżuję, przez czas i przestrzeń. [Pre-Chorus] Zapach żywicy, powietrza chłód, Zmieniając przystanki, myślę o tobie. Przez szklaną taflę, słyszę cud, Jak lód się kruszy, w zimowym grobie. [Chorus] Jedna-dwadzieścia pięć na zegarze, W deszczu neonów nocne malowidła. Słuchawki w uszach, cisza w tym gwarze, Chopin gra mi, gdzie puste siedzenia. Te puste miejsca, jak dawne dni, Melodia płynie, smutek co dnia. [Outro]

Track Details

Genreballad
Moodlonely
Scene
Primary Instrumentmale
Voice Typemale
Duration2:24
File Size4MB
Language🇵🇱 Polski
Lyrics✓ Available
Created2026-05-20

More like this

1 신탁의 먼지

신탁의 먼지

Other ⏱ 2:06
2 栀子花手

栀子花手

Other ⏱ 3:10
3 戏棚雨

戏棚雨

Other ⏱ 3:16