Zimna herbata
Ballad

Zimna herbata

⏱ 2:25
▶  Play Now ← Back to Browse
Pustka
📀 Album

Pustka

1 Kamienny Ptak

Kamienny Ptak

Other ⏱ 2:41
2 Ostatni kurs

Ostatni kurs

Other ⏱ 2:40
3 Pusta Siedzenia

Pusta Siedzenia

Other ⏱ 2:24
4 Apteka nocą

Apteka nocą

Other ⏱ 2:24
5 Bilet o trzeciej

Bilet o trzeciej

Other ⏱ 2:04
6 Szklanka z Poznania

Szklanka z Poznania

Other ⏱ 2:44

About this track

Zimna herbata — No copyright music, ballad music royalty free. Copyright free music for YouTube, streaming, podcasts, and video creation. Duration 2:25. No attribution required.

AI Generation Prompt

Layered vocals, male/female call-and-response, rich vocal stack, immediate vocal entrance, no instrumental preamble, starts with lyrics, ballad music style, lonely mood, sparse arrangement, reverb, isolated vocal sound, emotional storytelling, professional studio production, clear vocals, high quality mastering, Polish Pop, Ballad, Lyrical, Melancholic, Urban

Lyrics

[Chorus] Zimna herbata, tusz na palcach, Pusta ulica, wiatr w komnatach. Szeptam słowa, których nikt nie słyszy, Do ciebie, co nie istniejesz, w tej warszawskiej ciszy. Odejścia księgi, kartki rwę na pół, Każda noc jak lustro, odbija pusty ból. [Verse] Na strychu światło, aż po świt się tli, Gdzie młoda tłumaczka gubi dni. Za oknem bruk, latarni jeden blask, I echo Chopina, co fałszuje czas. Powtarza nutę, wciąż ten sam refren, Jak myśl o tobie, co nie daje mi tchu. [Pre-Chorus] Rozlane plamy na zimnej szybie, Jak łzy, co płyną po niewidzialnej twarzy. Każdy wers obcy, tłumaczony w mgle, Lecz serce pisze list, co nigdy nie dotrze. [Chorus] Zimna herbata, tusz na palcach, Pusta ulica, wiatr w komnatach. Szeptam słowa, których nikt nie słyszy, Do ciebie, co nie istniejesz, w tej warszawskiej ciszy. Odejścia księgi, kartki rwę na pół, Każda noc jak lustro, odbija pusty ból. [Bridge] Sąsiad ćwiczy w dole, ta melodia znajoma, Po raz setny wczoraj, po raz tysięczny znowu. Czy to sen, czy jawa, czy to tylko gra, Że w obcych słowach odnajduję cię, co dnia? [Verse] Każdy atrament ślad na białej kartce, Świadectwo nocy, co jak cień się kładzie. Nieznany autor, obce strony, obce łzy, A piszę wprost do ciebie, moje nieistnienie, ty. [Chorus] Zimna herbata, tusz na palcach, Pusta ulica, wiatr w komnatach. Szeptam słowa, których nikt nie słyszy, Do ciebie, co nie istniejesz, w tej warszawskiej ciszy. Odejścia księgi, kartki rwę na pół, Każda noc jak lustro, odbija pusty ból.

Track Details

Genreballad
Moodlonely
Scene
Primary Instrumentmixed
Voice Typemixed
Duration2:25
File Size4MB
Language🇵🇱 Polski
Lyrics✓ Available
Created2026-06-07

More like this

1 Il pane secco sul binario

Il pane secco sul binario

Other ⏱ 2:34
2 De Kaart van de Zwijger

De Kaart van de Zwijger

Other ⏱ 2:06
4 잊혀진 성벽

잊혀진 성벽

Other ⏱ 2:56
5 Северный зов

Северный зов

Other ⏱ 2:25